Było kiedyś takie powiedzenie w PRL-u, opisujące bezkarną, dowolnie manipulowaną, czy po prostu wyssaną z palca twórczość ówczesnego wymiaru sprawiedliwości: „Dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf”.
Dziś zapadł wyrok w sprawie Beaty Sawickiej i byłego burmistrza Helu. Zajmę się jednak samą Beatą Sawicką. Z tego co usłyszałem w uzasadnieniu (krótkiego przedstawienia historii „działalności przestępczej” Beaty Sawickiej) wyroku, znaczącego: trzech lat bezwzględnego pozbawienia wolności, włos się na głowie jeży i nie ulega wątpliwości, że Beata Sawicka dopuściła się korupcji. Nie ma co do tego wątpliwości.
"Bojkot" to jedno z najbardziej popularnych określeń w mediach w ostatnich dniach. Wszystko za sprawą więzionej byłej ukraińskiej premier – Julii Tymoszenko. Pobyt w więzieniu liderki ukraińskiej opozycji to głośny temat, lecz równie głośnym jest nadchodzące nieuchronnie EURO 2012 w Polsce i na Ukrainie. Właśnie gdy weźmiemy pod uwagę wszystko to, co łączy te dwa tematy, mamy medialny numer jeden ostatnich dni.
Wielka hucpa i zadyma!!! Tak działają teraz członkowie Solidarności w imieniu niewielkiej grupy pracowników, którzy te działania legitymizują. W 2010 Solidarność liczyła zaledwie 600 tys. członków. Nie potrzeba dużo aby urządzić pośmiewisko. Ot, marszałkini Sejmu, p. Ewa Kopacz, nie zgodziła się na obecność przedstawicieli Solidarności na galerii dla gości. W odwecie Duda i spółka postanowili nie wypuścić posłów z Parlamentu. Szczególnie upodobali sobie członków Platformy Obywatelskiej.
Po nieprzespanej zapewne nocy prezes wydumał i oświadczył osobiście, z czołem chmurnym i durnym, że PiS wzywa do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie. Zupełnie jak Angela Merkel. Skąd ta symbioza PiS-owsko-niemiecka? Z drugiej strony nie ma się co dziwić. Były w przeszłej działalności genialnego kurdupla, z aspiracjami napoleońskimi, takie perełki jak apel do braci Moskali, to czemu nie ma być apelu do „sióstr” Angeli i Eriki (tej ze Steinbachów) w sprawie „siostry” Ukrainki Julii Tymoszenko. A co!
25 czerwca 1998 roku, ul. Rzymowskiego na warszawskim Służewcu. Przeciętny złodziej samochodów próbuje ukraść kolejne w tym tygodniu auto. Zapewne średniej klasy Daewoo lub Forda. Jak każdy fachowiec tej branży, nosi przy sobie przebijającą kamizelkę kuloodporną, radziecką tetetkę z tłumikiem, dodatkowo oporządzoną tak, by nie zostawiała łusek.
Niemal każde tragiczne zdarzenie pociągające za sobą śmierć człowieka wzbudza w bliskich zmarłego wątpliwości - czy to aby na pewno wypadek? Nikt nie kwestionuje masowego łamania praw człowieka, zabójstw i tortur stosowanych przez władze Chin na tybetańskich mnichach, czy przez armię syryjską na tamtejszych powstańcach. Podobnie jednogłośnie krytykowane są wyroki śmierci wykonywane na Białorusi strzałem w tył głowy. Wszelkie zgony opozycjonistów w tych państwach odruchowo utożsamiane są z zabójstwami na tle politycznym. W sprawie katastrofy smoleńskiej prawicowe poglądy większości ofiar zupełnie jednak przesłoniły również jednoznacznie negatywny wizerunek "wymiaru sprawiedliwości" Federacji Rosyjskiej.
Zdaniem Macierewicza katastrofa smoleńska była wypowiedzeniem wojny. W domyśle – wojnę tę wypowiedziała nam Rosja, chociaż formalnie, a może i nieformalnie, nic takiego się nie stało. Kaczyński z kolei oświadcza, że nie zamierza wypowiadać nikomu wojny ale „odrzuca postawę chorobliwego tchórzostwa, bo nie mamy powodów bać się Rosji”.
Zbrodnia to niesłychana! Pani… porzuca Pana! I jak każda zbrodnia podlega osądowi (teściowej?) i karze, zwłaszcza, gdy Pani to Katarzyna Waśniewska. Nie wolno jej, bo nie! Bo teściowa, bo Rutkowski, bo TVN24, bo poszukiwania małej Madzi, bo tyle osób było i jest nadal w to zaangażowanych. Ach jaka zbrodnia! Zbrodnia to niesłychana…
Polityka jest wredna. Wkracza w sfery w które wkraczać nie powinna. Wkradła się na stałe w media wszelkiej maści i zmusza do ustosunkowania się do niej niekiedy podświadomie. Natomiast media to taki „stwór okrutny” który znęca się nad nami tłocząc informacje z reguły te złe których nie chcemy być bezpośrednimi świadkami, a tym bardziej uczestnikami, ale słuchamy o nich chętnie, nastawiając ciekawego ucha.
Przez cały ten czas, kiedy trwała nagonka na Ministerstwo Zdrowia (swoją drogą przyznaję - resortu trudnego do prowadzenia), zastanawiałem się skąd u ludzi ta wściekłość o kolejki, protesty lekarzy czy biurokratyczną przesadę. Jasne, byłem świadkiem wielu sytuacji, gdy w przychodniach ważniejsze od pacjenta były papiery, ale nie sądziłem, że jest aż tak źle. Do momentu, kiedy sam nie potrzebowałem pomocy. Jak to mówią - bliższa ciału koszula…
Tylko teraz Jarosław Kaczyński gotów jest wybaczyć odszczepieńcom, ale pod warunkiem takim, że natychmiast zakończą schizmę. Jeśli nie, to już nigdy nie będą mieli szans na powrót do Prawa i Sprawiedliwości. Co więcej, jakby co, nie obejmą żadnych państwowych urzędów i stanowisk. A szanse są. Jarosław Kaczyński je dostrzegł i wyartykułował. Właśnie teraz, jego zdaniem, PiS ma największe szanse na przejęcie władzy.